Kiedyś On poznał Ją..myśleli że to co ich łączy to tylko zabawa że nie bedzie to dla nich nic znaczyć.. aż kiedyś wreszcie zrozumieli że wcale tak nie jest..że nie wyobrażają sobie już życia bez siebie..wystarczyło kilka dni kiedy sie nie widzieli bo ON akurat gdzieś wyjechał, a już oboje czuli że w ich sercu na ten krótki czas zagościła pustka..po tych kilku dniach pustki spotykali sie i nie wiedzieli co maja powiedzieć..nie dlatego że nie mieli co.. dlatego że nie mogli sie na siebie napatrzeć i nacieszyć sobą.. całą reszta sie nie liczyła..mijały dni..miesiące..lata a oni dalej trwali i trwaja nadal... nawet nie zauważyli kiedy stali sie dla siebie częścia życia..i choć nie zawsze jest pięknie i kolorowo to zawsze są razem..nie pamiętaja już co to samotność..wiedzą ze mogą na siebie liczyć zawsze.. kiedy jedno jest smutne to drugie też.. gdy jedno czuje radość drugie też...znaja swoje dusze na wylot ale dalej czuja niedosyt mino tych kilku lat bycia razem.. stali sie jednym sercem w dwóch ciałach.. jedną miłością w dwóch sercach...
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) Idź do strony Poprzedni1, 2
Strona 2 z 2
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach